Znów poniedziałek, jak zwykle czuję Déjà vu. O 6 wstaję. Szykuję się. O 7 jadę do szkoły, bo trochę mam daleko. I tak codziennie. Chciałabym coś zmienić w swoim życiu ale się boję. Boję się powtórki z sytuacji, ale co ja mogę zrobić? Zapomnieć? Tak się chyba nie da. Wydaje mi się, że jestem zbyt słaba. Pomagam wszystkim, a tak naprawdę to mi potrzebna jest pomoc, niestety nikt tego nie widzi. Najbardziej pomaga mi moja opiekunka- Pattie. Jest jeszcze dość młodą kobietą. Od kąt pamiętam się mną opiekowała. Była bardzo miłą kobietą. Zawsze gdy miałam jakiś problem to szłam do niej. Często do mnie przychodzi. Dobrze wie gdzie mieszkam, ale trzyma to w tajemnicy. Wiele razy zapraszała mnie do siebie, ale zawsze odmawiałam, po prostu nie miałam odwagi. Słyszałam, że ma męża i syna. A wiecie jak ja nie lubię być w towarzystwie chłopaków. Może nie tyle co nie lubię, ja się boję. Wizja mojej przyszłości wygląda tak, że będę sama z wielką gromadą kotów- to naprawdę przeraża. A nawet jeżeli nie gromadą kotów to gromadką dzieci z jakiegoś domu dziecka, bo nie chcę żeby coś im się stało tak jak mi. Jestem strasznie wrażliwą i troskliwą osobą. Oczywiście zachowuję się tak jak każdy inny. Oni nie wiedzą, że jestem tą gorszą. Tak czy inaczej usiadłam sobie na przystanku. Z mojego nikt inny oprócz mnie nie wyjeżdża. Autobus się spóźniał już 10 minut. Byłam trochę zła, bo autobus dojeżdża pod moją szkołę tuż przed rozpoczęciem lekcji. Jak już wiecie, jestem wzorową uczennicą. Przynajmniej się staram. Nie chcę zawieść Pattie, jest dla mnie jak mama. Przy niej czuję się wyjątkowo. Z zamyślenia wyrwał mnie odgłos starego silnika autobusu. Wstałam z ławki i weszłam do autobusu. Usiadłam sama z tyłu. Włożyłam słuchawki do uszu mojej mp 4 i zaczęłam słuchać muzyki. Tak, zawsze siedziałam sama. Inni mieli własne grupy. Popularni, kujony, koszykarze, piłkarze, zwykli ludzie no i ja. Wiedziałam, że nie pasuję do żadnej z tych grup. Dobrze mi tak. Po 25 minutach byłam już na przystanku przy szkole. Inni ludzie z mojej szkoły byli już w grupkach. Po drodze do szafki spotkałam moją przyjaciółkę Przywitałyśmy się buziakiem w polik i zaczęłyśmy rozmawiać. Jak zwykle opowiadała mi o swoich chłopakach. Nic jej nie mówiłam, udawałam, że mi to nie przeszkadza, a tak naprawdę wbijała mi nóż w plecy. Wiedziałam, iż jak wrócę do pokoju położę się na łóżku i będę płakała. Ale nie gniewałam się na nią, bo nie wiedziała, że dla mnie to jest tabu. Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcje, a każdy ruszył w stronę swojej klasy. Szybko zerknęłam na plan i zobaczyłam, że pierwszą mam matmę. Skrzywiłam się, pożegnałam z przyjaciółką i dołączyłam do reszty uczniów. Po 10 minutach lekcji otworzyły się drzwi. Po chwili ujrzałam w nich Justina Biebera.
-Witam pana, panie Bieber. - powitała go nauczycielka Susan Hataway. Szłam za nim jakby niezauważona. Przywitałam się z nauczycielką. Rozejrzałam się po klasie i zauważyłam jedno miejsce wolne. Nie miałam wyjścia. Usiadłam obok Biebera , a krzesło podsunęłam do samego końca. Widziałam jego szyderczy uśmiech. Niestety przede mną stały dwie osoby i usiadły do tamtej. Jestem prawie pewna, że Bieber ustawił ich żeby usiedli. Nie miałam innego wyboru musiałam z nim usiąść.Przez całą matematykę próbowałam się skupić, ale Justin mi to uniemożliwiał. Cały czas czułam na sobie jego wzrok. To było strasznie krępujące. Próbowałam unikać jego wzrok. Nagle poczułam jego dłoń na swoich plecach. Szybko wstałam i podeszłam do nauczycielki. Zapytałam czy mogę wyjść do łazienki, oczywiście się zgodziła. Bieber nie dawał za wygraną. Słyszałam kroki za sobą. Wiedziałam, że to właśnie on, przyspieszyłam kroku. Dosłownie wbiegłam do łazienki. Prawie byłam pewna, że tu nie wejdzie. Podeszłam do umywalki przemyłam twarz, następnie wytarłam. Po chwili zobaczyłam jak drzwi się otwierają, ukazała się sylwetka chłopaka. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że się nie boję.
-Co tu chcesz?-jąkałam się.
-Co się dzieje?
-Nic, proszę zostaw mnie samą
Jak poprosiłam tak zrobił. Nie chciałam jego towarzystwa czy współczucia. Po prostu chciałam być sama. Zresztą jak zawsze. Również z tym wiazał się strach. Nie chciałam powtórki. 5 minut przed dzwonkiem wróciłam na lekcję. Pani podawała nam już pracę domową. Powiedziała, że możemy się już spakować. Wyszłam z sali jako pierwsza. Umówiłam się z moją przyjaciółką, że spotkamy się pod moją szafka. Po chwili zobaczyłam Caroline. Przywitałam się z nią. Znów zaczęłyśmy rozmawiać. W duchu tylko modliłam się, by nie zauważyła, że płakałam. Jak zwykle gadała o chłopakach, najwięcej o tych z bandy Biebera. Mówiła jacy oni są przystojni i w ogóle jacy oni są świetni. Nienawidziłam tego tematu. Słyszałam o nich codziennie na każdej przerwie. Jestem sama, samotna. Jest mi dobrze. Nie lubię ludzi zazwyczaj ze względu na to, że cały czas się uśmiechają. Co prawda jestem miłą, kulturalną dziewczyną. Uśmiecham się cały czas, ale to jest tylko maska. Na dworze przy szkole stało duże drzewo. Zawsze gdy czułam się samotna albo gdy chciałam być sama, siadałam na huśtawce która była przywieszona do tego drzewa. Usiadłam na niej i zaczęłam się lekko huśtać. Gdy to robiłam zawsze zapominałam o Bożym świecie. To było na prawdę magiczne. Straciłam poczucie czasu. Nagle zobaczyłam że przyszła do mnie moja wychowawczyni. Zapytała czemu nie ma mnie na lekcji. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Nie mogłam powiedzieć jej prawdy. Wolałam to zostawić dla siebie. Jedyną osobą która wiedziała była Pattie. Bardzo jej ufam dlatego jej powiedziałam. Jak na razie się zapowiada, że tylko ona będzie o tym wiedziała. Nie chcę zadręczać innych swoimi problemami. Wolę by to zabiło mnie od środka niż by ktoś się o tym dowiedział.
_________________________________________________
A więc, mamy pierwszy rozdział. Liczymy na szczere opinie. Dziękujemy, za miłe komentarze (, które okazały się w rozmowie prywatnej).
ŚWIETNE ! Dziewczyno masz talent ! KOCHAM JUŻ TO OPOWIADANIE ! xx
OdpowiedzUsuńBardzo dziękujemy. Tak na przyszłość piszemy to we dwie. To naprawdę dla nas wiele znaczy. Fajnie, że Ci się podoba
UsuńNo nie wiem nawet ci napisać..To jest po postu świetne!! Już jestem ciekawa co się będzie działo w następnych rozdziałach no i oczywiście czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńŚwietne <3
OdpowiedzUsuń